Corsa z nowym turbo-doładowanym silnikiem. 150 KM pod maską

Opel wprowadza do oferty jednostek napędowych modelu Corsa nowy silnik. To turbodoładowane 1,4 l o mocy 150 KM. Mocy w tym miejskim kompakcie na pewno nie zabraknie. Corsa ma nową... Czytaj dalej

27 września 2022
Artykuł z kategorii: Wiadomości, Wiadomości samochodowe

Opel wprowadza do oferty jednostek napędowych modelu Corsa nowy silnik. To turbodoładowane 1,4 l o mocy 150 KM. Mocy w tym miejskim kompakcie na pewno nie zabraknie.

Corsa ma nową jednostkę napędową 1,4 l T

W najnowszym raporcie opublikowanym przez Opla czytamy, że klienci zainteresowani Corsą będą mogli od teraz wybierać także między mocniejszymi jednostkami napędowymi, a w tym silnikiem 1,4 T o mocy 150 KM. DO dyspozycji kierowcy będzie też wysoki moment obrotowy 220 Nm.

(Fotografia ze źródła: informacje prasowe i flickr.com CC)

Silnik będzie współpracował z manualną, 6-biegową przekładnią, dzięki której Corsa ma rozpędzać się do 100 km/h w czasie niespełna 9 sekund i osiągać wysoką prędkość maksymalną do 207 km/h. Co więcej – tak dobre osiągi nie będą równoznaczne ze spalaniem. Nowa generacja Opla Corsy z jednostką 1,4 l Turbo ma spalać średnio ok. 6 litrów na każde przejechane 100 kilometrów.

Turbodoładowana jednostka 1,4 l o mocy 150 KM będzie dostępna zarówno w wersji 5-, jak i 3-drzwiowej.

Oceń ten artykuł

Corsa z nowym turbo-doładowanym silnikiem. 150 KM pod maską

Oceń
Ocena 4/5 na podstawie 1 ocen
  1. Dżejson pisze:

    Z tego co czytałem to po przeliczeniu na polską złotówkę, za ponad 70 tys. złotych to ta Corsa nie będzie zbyt rozsądnym rozwiązaniem. Musiałbym naprawdę postradać zmysły, żeby kupić tak niewielkie auto miejskie i wydać na nie takie pieniądze tylko po to, żeby ruszało nieco szybciej spod świateł i zapewniało w miarę komfortowe wrażenia z jazdy. Za 70 tys. złotych można mieć już auta z zupełnie innego segmentu. Według mnie generalnie to Corsa z tym silnikiem 1,4 T będzie się kiepsko sprzedawała – no przynajmniej w naszym kraju, bo nie sądzę, że Opel znajdzie dużo klientów na tak małe, a zarazem kosztowne auto. Pozdrawiam.

  2. MM.W pisze:

    Nie ma najmniejszych szans, żeby ten samochód sprzedał się w jakimś rozsądnym nakładzie. Generalnie producenci powariowali i dzisiaj za 40 tys. nie da się kupić żadnego rozsądnego samochodu. Pamiętam kiedy 8 lat temu kupowałem nową Astrę II generacji, zostawiłem w salonie 40 tys. złotych i byłem happy, bo mogłem sobie jeszcze kolor metaliczny wybrać. Dzisiaj? Dzisiaj za 40 koła można kupić albo VW Up!, albo Opla Adama. Ewentualnie Fabię w takiej najbardziej podstawowej wersji wyposażeniowej. Skoro dzisiaj za 70 tys. zł kupuje się Corsę, to świat zwariował. Naprawdę coś jest nie tak.

Dodaj komentarz